|
Archiwum
Zakładki:
Blogi
|
wtorek, 08 września 2009
ABW i ZUS
Jak informują media, zatrzymano prezesa ZUS i 4 inne osoby. Spekulacje o przyczyny zatrzymań idą tylko w kierunku nowego budynku ZUSu. W takim razie skąd się wzięło ABW w firmie Unizeto w tej samej chwili? :) Czeka nas kolejna informatyczna afera? ;)
wtorek, 11 sierpnia 2009
Polityka informatyczna
Jestem na wakacjach, więc będzie krótko. Został rozpisany konkurs na nowego dyrektora NASK. Termin był bardzo krótki. W tym czasie zgłosiło się 7 kandydatów. Pani minister przedłużyła konkurs i teraz jest 8 kandydatów. Pytanie dnia: Kto wygra? :) Z ciekawych informacji, doszło do mnie także to, że cała zabawa opcjami była zaakceptowana przez ministerstwo. Tłumaczyłoby to dlaczego na stronach ministerstwa nie ma raportów dotyczących tych ciekawych okresów. Wygląda na to, że wiele osób pomyliło się kto jest tym złym. Zobaczymy co dalej...
niedziela, 12 lipca 2009
NASK c.d.
Raporty z kontroli w NASK wyglądają bardzo ciekawie. Na stronach ministerstwa są tylko wybrane. Brakuje tych najciekawszych, czyli za rok 2004 i 2005, gdy NASK kupił 5% akcji SM Media (dziś MediaTel). Państwowa jednostka badawcza kupuje duży udział akcji w spółce, to bardzo niespotykane. Chyba nie rozważano przejęcia? To byłby dopiero hit. Pozostaje więc jedynie inwestycja. Kupiono 30354 akcje po 75zł za sztukę. SM Media po debiucie leciało tylko w dół, osiągając nawet 18zł w październiku 2005. Wyjście nastąpiło 22 maja 2006, po 60zł. NASK stracił prawie 0,5 mln zł. Dlaczego pogrubiłem tą datę? Raporty z kontroli na przestrzeni ostatnich lat datowane są właśnie w środku/końcu maja. Wycinek z BusinessWeeka, marzec 2005: - A jak było z inwestycją NASK w akcje SM Media? - udaje mi się wtrącić pytanie. Najlepsza w Polsce jednostka badawcza wydała na ten cel 2.27 mln zł i kupiła 5% internetowej firmy (po 75 zł za akcję). Obecnie papiery są znacznie tańsze - kosztują około 30 zł. - Nie spodziwaliśmy się, że giełda w taki sposób oceni SM Media - przyznaje szczerze dyrektor Kozłowski. Raport przygotowany w maju 2005, opiera się na sprawozdaniu finansowym z roku 2003. Zero wzmianki o akcjach. Raport w roku 2007 "ocenia sytuacje finansową NASK w roku 2006", ale jest to głównie raport o tym co NASK robi i jak wykorzystał grant z KBN. Zero wzmianki o analizie sprawozdania finansowego, a tymbardziej z którego roku. Raport z 17 marca 2009, ocenia sytuację finansową w roku 2007 jako bardzo dobrą...
czwartek, 09 lipca 2009
Niedźwiedzie w NASK
Dziennik napisał dziś o aferze w NASK. Podmiot ten stracił około 14 mln zł na opcjach walutowych. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu, wiele spółek giełdowych tłumaczyło się z zabaw opcjami walutowymi. Opcje, odpowiednio użyte są bardzo przydatne przy zabezpieczaniu ryzyka kursowego. Jednak w przypadku naszego rynku, służyły naszym(?) bankowcom do wyrobienia planu i zarobieniu na prowizjach. Wracając jednak do NASKu... Temat nie zaczął się dziś. Z dniem 1 lipca dyrektorem NASK został Krzysztof Malinowski. Oficjalnym powodem zmiany była rezygnacja z pełnionej funkcji poprzedniego dyrektora. Rezygnacja kogoś kto zakładał NASK i przez ponad 9 lat był jego dyrektorem musi rodzić pytania. Takie też się pojawiły. Trudno mi powiedzieć czy Dziennik natrafił na te właśnie pogłoski czy też może sprawę poruszyła sama p. Kudrycka, gdy zobaczyła, że afera zaczyna się tuszować. Po co NASKowi opcje? Dwoma głównymi działalnościami NASKu są: domeny .pl oraz sieci telekomunikacyjne. Reszta to tak naprawdę znikoma działalność. W przypadku domen, opcje nie są do niczego potrzebne - wszystkie płatności rozliczane są w złotówkach. W przypadku sieci, opcje mogłyby zostać użyte do zabezpieczenia kursu EUR/PLN i/lub USD/PLN, aby koszt łączy zagranicznych był stały. Prawidłowe zabezpieczenie kursu nie spowodowałoby takich strat. O co w tym wszystkim chodzi? Otóż obawiam się, że to jeden z tych scenariuszy o których nikt nie pisze w całym tym zamieszaniu z opcjami. Banki są tak chore jak koncerny farmaceutyczne. Pracownicy dostają prowizję za sprzedane usługi, ponadto mają do wyrobienia plan. A kto nie chciałby wyrobić planu, skoro po jego wyrobieniu czeka na pracowników odpowiednia, dodatkowa i bardzo atrakcyjna gratyfikacja? Kończy się na tym, że namawia się każdego na różne usługi, których nie potrzebuje i wmawia się jak bardzo są mu potrzebne. Procent od opcji na wiele milionów (opcje musiały opiewać na kwotę kilkakrotnie większą niż strata) to bardzo łakomy kąsek, który może powodować różne układy w różnych firmach. Zwłaszcza, że przed kryzysem finansowym wielu nie wierzyło w możliwe zmiany koniunktury czy też duże wahania kursów. Niektórzy mogli uwierzyć w interes życia: podpisujący opcje zarobi, a sprawa nie nabierze rozgłosu, bo firma też zarobi. A skoro nie ma straty, a jest zysk to nikt się do tego nie przyczepi. Nie wiem niestety, co miał na myśli Dziennik pisząc, że "z pracy w tajemniczych okolicznościach odszedł główny księgowy". Są to tylko moje gdybania i nikogo tu nie oskarżam, od tego jest prokuratura. Zwłaszcza, że podczas afer z opcjami w spółce Feroco, w tajemniczych okolicznościach zniknął dyrektor finansowy. Odnalazł się... na oddziale kardiologicznym.
sobota, 04 lipca 2009
YouTube: Strata czy zysk?
Z racji zaległości, odgrzeje kotleta. Na antyweb można było przeczytać, że utrzymanie YouTube kosztuje 400-700 mln rocznie. Do wpisu załączona jest ładna tabelka szacująca koszt utrzymania YouTube:
Content & Overhead Odnośnie tego punktu wiele powiedzieć nie mogę, bo wszystko jest tu dużą tajemnicą. Widać także, że analizy obu firm w tym punkcie są bardzo mocno szacunkowe, gdyż RampRate po prostu przepisał tę wartość. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że Google podpisał umowy bazujące na pewnych wskaźnikach (unikalne odsłony miesięczne?), które trzymają tantiemy w ryzach i koszt treści nie przekracza zysków. Bandwidth & Peering Bardzo duże różnice. Credit Suisse kompromituje się tu na całej linii. Pominięcie takiej kwestii jak peering to jak pominięcie lokat klientów w analizie banku. Google od wielu lat kupuje sieci światłowodowe na terenie całego USA. Nie mam żadnych danych ile ich w tej chwili mają, ale z dobrego źródła wiem, że to naprawdę spora ilość. Peering to bezpłatna wymiana ruchu pomiędzy operatorami, a także dostawcami treści. Google bardzo nisko stawia poprzeczkę przy peeringu. Dane dla USA i Kanady:
Są to niskie wymagania, które spełniają nawet mali ISP. Ramprate oszacował koszt ruchu na $48.7M, peering na $26.3M. Takie oszacowania też są zbyt wysokie. Google prawie w ogóle nie płaci za ruch w większości krajów. Z uwagi na to, że peering odbywa się tylko w IXach, na ten koszt składają się tylko a) opłata miesięczna dla IXa (niewielka), b) koszt sprzętu. YouTube jako dodatkowy składnik firmy powoduje tutaj synergię, koszt bez YouTube byłby prawie taki sam, różnica jest niezauważalna. Z przecieków... usłyszałem kiedyś, że Google wysłał do szefów projektów notatkę, w której nakazał szacować koszt ruchu przy nowych projektach, na bliski zera. Hardware & Data Center & Software Tutaj koszty są dość niskie. Google ma zaprojektowane przez siebie serwery, własne patenty na m.in. chłodzenie, duże upusty na kupno dużych ilości sprzętu. Skoro duże polskie firmy są w stanie otrzymać upust rzędu 50% na sprzęt firmy Cisco czy Juniper, to jakiego rzędu upust oferowany jest dla Google? :) Podsumowanie Według mnie Google zarabia teraz kilkadziesiąt milionów dolarów rocznie. Jednak, nawet gdyby generował lekkie straty, kto pogardziłby 3-cim najpopularniejszym serwisem na świecie? Dziś chyba nikt nie stwierdzi, że 1,65 miliarda USD to dużo za taki serwis. Jednak jeśli ktoś taki się znajdzie, niech przypomni sobie kupno Broadcast.com przez Yahoo, podczas banki internetowej. Yahoo wydało wtedy lekką ręką... 5,7 miliarda USD.
piątek, 03 lipca 2009
Mistrzowie reklamy: Product placement w Internecie
Dziś na bash.org.pl natknąłem się na reklamę BlueCash.pl. Firma poważna, bo od wielu lat zajmuje się m.in. doładowaniami telefonów komórkowych, współpracuje z bankami. Tym bardziej zdziwiła mnie ta reklama. Jaki to spec marketingu wymyślił, żeby w reklamę wpleść tabletki wczesnoporonne?
piątek, 07 grudnia 2007
Nowy krok milowy Webstarów
Interia Odgrzeje kotleta... Nie tak dawno wybuchła mała afera kulinarna związana z Interia (copy&paste przepisów jak ktoś dalej nie kojarzy). Specjalnie mnie to nie zdziwiło. W czasach, gdy Internet w Polsce sobie raczkował, Interia kradła content z innych serwisów. Ściągane były automatycznie takie dane jak programy telewizyjne czy pogoda. Skrypty w Perlu, na kontach wykupionych specjalnie u mniejszych hostingodawców (a przynajmniej u jednego o którym wiem). Do tego nie spieszno było im płacić za takie konta... Webstar Festival 2007 O webstarach dużo już napisano. To, że nagrody się tam kupuje i naklikuje wie chyba każdy. Ale w roku 2007 został wyznaczony nowy standard. W kategorii "Strona prywatna", wygrała strona mamwdupiebanery[.]pl, której całą zawartością jest jedno zdanie. Już myślałem, że ktoś postanowił sobie zakpić z Webstarów, a tu się okazuje, że ta "prywatna" strona należy do... agencji interaktywnej. Zastanawiam się kto może wygrać w przyszłym roku kategorię "Strona prywatna"... Na koniec...
wtorek, 04 września 2007
Felgi 2.0
Oponeo.pl debiutujące na GPW przedstawiło w swoim prospekcie cele emisji. O ile do takich celów jak zwiększenie kapitału obrotowego, budowa centrum logistycznego czy stworzenie call-center nie mam większych obiekcji, to jednak są dwa punkty przy których się zatrzymałem. 5.2.1. Budowa systemu zarządzania treścią (CMS) – około 3,5 mln zł. Jak myślicie, kto może wykonać CMS za 3,5 mln zł? :) Wiadomo, że znajomy królika.
Kto posiada resztę udziałów? Według prospektu nikt z zarządu Oponeo.pl. Żona? Znajomy? Błąd w prospekcie? ;) Według KRS prezesem Hammerdeals.pl jest Zachar Zawadzki. W prospekcie o nim ani śladu. Do rejestru udziałowców jednak dostępu nie mam. A co robiło Hammerdeals.pl wcześniej? W 2004 roku Emitent zawarł z Hammerdeals.pl Sp. z o.o. umowę, przedmiotem której było opracowanie przez Hammerdeals.pl Sp. z o.o. na potrzeby Emitenta banerów reklamowych i mailingu reklamowego (łączna wartość umowy: 80 000 zł netto). W 2005 roku Spółka świadczyła na rzecz Hammerdeals.pl Sp. z o.o. usługę w zakresie budowy strony internetowej Autocentrum.pl (wartość usługi: 45 000 zł netto). No cóż. Budowa Autocentrum.pl 45k zł, budowa CMS 3,5 mln zł :) Bonus z kieszeni inwestorów do wiadomo której kieszeni. 5.2.2. Budowa portalu o felgach wraz z elementami WEB 2.0 pozwalającymi na tworzenie Tutaj konieczny będzie opis z prospektu: Portal będzie posiadał programy partnerskie skierowane do producentów felg pozwalające na zamieszczenie ich oferty w portalu łącznie z rozwiązaniami logistycznymi, pozwalającymi na dostarczenie danej felgi do konkretnego klienta. Jednocześnie portal będzie dostarczał treść stronom motoryzacyjnym w wiodących portalach internetowych w Europie wraz z rozwiązaniami e-commerce. Zamiarem Emitenta jest zakończenie budowy portalu o felgach w II kwartale 2008 roku.Stwórz swój profil i napisz jakie masz felgi? Ciekawe kiedy producenci spłuczek toaletowych wpadną na pomysł serwisu z elementami WEB 2.0? Chociaż jak znam życie to tymi elementami WEB 2.0 będą... zaokrąglone rogi.
wtorek, 05 czerwca 2007
O polityce, nie czytać ;)
Zawieszenie działalności, dla karty podatkowej, z której korzysta zdecydowana mniejszość. Z doświadczeń małych przedsiębiorców wynika, że zawiesić można... i owszem. Tylko, że ZUS trzeba płacić nadal. Co to za zawieszenie? Skrócono czas przeprowadzania niektórych kontroli. U mikroprzedsiębiorców będą mogły trwać maksymalnie do 12 dni roboczych w roku, a w odniesieniu do małych przedsiębiorstw - do 16 dni roboczych. Do tej pory maksymalny czas trwania czynności sprawdzających w takich firmach wynosił 4 tygodnie.16 dni roboczych, zamiast 4 tygodni. WOW! Aż 4 (słownie: CZTERY) dni mniej. Myślę, że tą zmiane należy nazwać kamieniem miliowym w poprawie warunków przedsiębiorców w Polsce. Premier Jarosław Kaczyński powiedział, że jeżeli parlament przychyli się do tej propozycji, to bardzo niedługo będziemy mieli rozwiązania, które radykalnie poprawią warunki działalności gospodarczej. Nowe przepisy uchylą możliwość wywierania nacisku na pracodawców i przedsiębiorców. Przyspieszą także podejmowanie, potrzebnych w działalności gospodarczej decyzji. Przyczynią się także do tego, by Polska mogła być państwem dużo bardziej przyjaznym obywatelowi. Premier dodał, że jest to pierwszy krok i zapowiedział, że będą kolejne. No tak, obiecamy na zaś, narazie bawimy się w kosmetykę. Wiceminister skarbu Michał Krupiński powiedział, że nowa ustawa zakłada między innymi uproszczenia dotyczące zakładania firm. Wszystkie formalności związane z rejestracją będzie można załatwić w "jednym okienku". O tym jednym okienku tyle mówią i piszą, jakby rejestracja firmy była najgorszą przeszkodą jaka może być w życiu przedsiębiorcy. Teraz na tapetę trafi chyba ustawa o ogłoszeniu upadłości w jednym okienku. A z pakietu Kluski, została chyba tylko nazwa. Ja bym protestował, gdyby moim nazwiskiem takie coś reklamowali.
środa, 30 maja 2007
Lobbing
Jak można przeczytać w Computerworld:
Pomysł super... dla merchantów. A przedsiębiorcy będą płacić 5zł prowizji za sprzedaż batonika za 1,20zł. Może ktoś wziąłby się za leasing? Ustawy z tego zakresu są niejasne i nie wiele regulują, powodując same przeszkody. Tylko kto się za to weźmie w naszej Polsce? Lepiej bić się o stołki... nawet stołkami. |